|
czym dla mnie jest Pascha - świadectwo Pawła |
|
Niektórzy (częściowo i ja) wchodząc do Grupy myślą, że ona rozwiąże wszystkie problemy - NIEPRAWDA!
Przebywając w tej grupie czasem mam wrażenie, że moje problemy paradoksalnie się powiększyły... częściej zdarza mi się zwrócić uwagę na jakiegoś faceta na ulicy, rzadziej mam okresy zupełnej ciszy od niechcianych skłonności (przed wstąpieniem do Paschy zdarzały się kilkumiesięczne wyciszenia - miałem dziewczynę). To bardzo męczy i zniechęca. Czasem sobie myślę - hola przecież to idzie ku gorszemu, wręcz rozbudza twoje homoseksualne myśli...
|
więcej...
|
15 miesięcy w Passze... |
|
15 miesięcy w Passze... Chyba to najwyższy czas, by dać świadectwo, czy droga, którą idziemy ma jakiś sens i czy gdzieś po tylu miesiącach ciężkiej walki ten upragniony szczyt, który nazywamy K2, pojawia się na horyzoncie. Otóż nie tylko, że się pojawił, ale jest bardzo blisko!!! :) I zawdzięczam to Passze – mimo, że nie było łatwo.
|
więcej...
|
wszystko ma swój czas |
|
Moje świadectwo, które (mam nadzieję) stanie się okazją do refleksji i pomoże, uświadamiając, że nie jest się samemu. Przede wszystkim, muszę się cofnąć w czasie. Siedem lat temu zacząłem walczyć o swoją czystość, zaczynając zdawać sobie sprawę z powagi problemu masturbacji. No i tak się podnosiłem, upadałem, żeby się podnieść na nowo. Wiele mnie to nauczyło. Swoją potrzebę bliskości zaspokajałem, w tamtym czasie, we wspólnocie, gdzie robiłem furorę. Podziwiano mnie, a ja miałem gdzie uciekać przed nielubianym domem i rodziną, w której źle się czułem.
|
więcej...
|
historia Alana
Medingera |
|
Pan
jest moim pasterzem, (…) przywraca mi życie. Prowadzi mnie po
właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię”.Te słowa
Psalmu (Ps 23, 1-3) doskonale oddają to, co dwadzieścia pięć
lat temu przydarzyło się mnie, gdy spotkałem Pana, a On
wyprowadził mnie z homoseksualizmu. Moja droga do
homoseksualizmu odpowiadała określonemu schematowi, który
nieustannie odnajdujemy u zgłaszających się do naszego
duszpasterstwa. Byłem nieplanowanym dzieckiem, a moi rodzice
woleli, żeby urodziła się im córeczka. Starszy brat był
sprawniejszy fizycznie i – ogólnie rzecz biorąc – o wiele
lepiej pasował do chłopięcego modelu niż ja, toteż jakoś się
utarło, że on był „tatusia”, a ja „mamusi”. Nasza rodzina
mieszkała w szeregowym domku w północno-wschodnim Baltimore...
|
więcej...
|
świadectwo Artura z
Paschy |
|
Urodziłem się w niewielkim miasteczku na wschodzie Polski. Mieszkaliśmy z mamą, tatą i dwójką starszych braci w małym domku na obrzeżach miasta. Mama była nauczycielką w szkole w pobliskiej wsi, tata fizykiem i pracował w instytucie w drugim mieście. Codziennie dojeżdżał do pracy półtorej godziny w jedną stronę, więc w tygodniu widywaliśmy się bardzo mało...
|
więcej...
|
świadectwo kleryka Tomka z Paschy |
Mam na imię Tomek i jestem alumnem jednego z seminariów
diecezjalnych. Piszę do Was Bracia by pokazać jak to było w
moim życiu. Otóż problemy homoseksualne pojawiły się mniej
więcej na początku szkoły średniej, w drugiej klasie, ale
dokładnie nie pamiętam. Od samego początku nie umiałem sobie z
tym poradzić. Bardzo bałem się tego, co dzieje się we mnie, a
także bałem się o tym mówić komukolwiek. Jednak z upływem
czasu brnąłem w to bagno...
|
więcej...
|
świadectwo Jacka z Paschy |
|
Jestem osobą na początku drogi uzdrowienia. Moim problemem są skłonności homoseksualne. Zacząłem je u siebie zauważać już przed okresem dojrzewania, chociaż wtedy nie umiałem ich jeszcze nazwać. To była jakaś tęsknota za silnym, opiekuńczym i przystojnym mężczyzną, na początku zupełnie nie nacechowana erotyzmem, ale wraz z okresem pokwitania zaczęło się to zmieniać...
|
więcej...
|
świadectwo Maćka z Paschy |
|
Mam 24 lata. Jestem studentem. W okresie dojrzewania zauważyłem, że fascynuje mnie męskie ciało. Fascynowali mnie sportowcy. Na początku nie widziałem w tym nic niepokojącego. Chyba jeszcze wtedy tego nie rozumiałem, co to oznacza. Dopiero kiedy złapałem się na tym, że myślę o mężczyznach, o swoich kolegach przez pryzmat pociągu seksualnego, przeraziłem się...
|
więcej...
|
świadectwo Krzysztofa z Paschy |
|
W Passze byłem półtora roku. I był to dla mnie bardzo dobry czas. Dzięki spotkaniom lokalnym, rekolekcjom, warsztatom i terapii indywidualnej mogłem się lepiej sobie przyjrzeć, zbliżyć się do siebie i wiele rzeczy uporządkować....
|
więcej...
|
|
|